Daily Archives 11/03/2015

Dr Burr i jego obserwacje

Trzy lata zajęło prof. Burrowi samo tylko konstruowanie odpowiednich narzędzi mierniczych. Badali przez te lata codziennie wszystkie pacjentki w klinice, aż doszli do zasadniczego przekonania, że w środku okresu przedmen- struacyjnego u każdej kobiety woltometr wykazuje znaczny wzrost napięcia, które trwa raniej więcej 24 godziny. Wówczas to samo zjawisko zaczęto obserwować na króliczych samiczkach. Wiedząc, że w 9 godzin po spółkowaniu następuje u nich owulacja, drażniono szyjkę maciczną sztucznie, aby po 9 godzinach założyć woltometr (katoda na szyjce macicznej – elektroda na powierzchni brzucha). W momencie pękania pęcherzyka i wyzwalania się jaja (owulacja) strzałka woltometra gwałtownie podskakiwała. Po operacyjnym otwarciu jamy brzusznej owulację badano pod mikroskopem, w uśpieniu. Dalsze obserwacje wykazały, że owulacja i menstruacja nie zawsze chadzają w parze i dlatego obliczenia antykoncepcyjne często zawodzą. Prof. Burr doszedł do tego, że woltometrem regulował zapłodnienia i tą drogą niejednemu bezdzietnemu małżeństwu umożliwił zdobycie potomstwa. Dr Langman w szpitalu Bellone w N.Y. zbadał z górą 1000 pacjentek, kładąc katodę na szyjce macicznej, a elektrodę na fałdach brzucha. Drogą obserwacji skoków woltometra wykrył 95 złośliwych nowotworów. Dr Leonard J. Ravitz stwierdził zależność napięcia siły życiowej od głębokości snu hipnotycznego.

czytaj więcej

UZDRAWIACZE CUDOWNI CZ. II

Stopniowo zbliżamy się do „cudów”, czyli do dziedzin niepojętych, których wyjaśnienia, jak dotąd, boimy się. Radiestezja usiłuje udowodnić, że najbardziej nielogiczne zjawiska tłumaczą się promieniowaniem jakiejś nieznanej, ale najzupełniej realnej, może jeszcze niedostatecznie poznanej energii. Trzeba więc tymczasem wierzyć. Cóż nam innego pozostaje? Trzeba wierzyć, że światy wzajemnie się przenikają i nasze „ja” duchowe istnieje, tylko w innej płaszczyźnie. Nic nie ginie we wszechświecie, a więc i my nie giniemy.

czytaj więcej

Po krótkim zastanowieniu się Czesław Klimuszko zaczął mówić:

– Na południe od wsi, na skraju lasu widzę szosę łączącą dwa miasteczka. Po jednej stronie równe pole, z drugiej strony wznoszą się pagórki, na nich porozsiewane domostwa. Trochę dalej na środku terenu stoi lasek olszynowy, otacza on brudne bajorko. W cuchnącej jego wodzie zanurzony jest wór, a w nim posiekane na kawałki ciało pańskiej córeczki. Z tego wora wystaje nad powierzchnię wody sczerniała rączka.

czytaj więcej

Stosowanie namagnetyzowanego żelaza

Różne rodzaje „kompresów” metalowych winąć na dzień tułów czterometrowej długości sznurem miedzianych korali, skrzyżować na piersi, następnie dołem przez brzuch i związać od przodu. Na noc włożyć bransolety miedziane na obie ręce i na szyję…”.

czytaj więcej

Pendulum

Pamiętajmy, że „nie od razu Kraków zbudowano”. Nasze próby mogą nie dać pożądanego rezultatu, a powodem tego zwykle jest autosugestia albo obciążenie mózgu balastem jakichś pobocznych, niepotrzebnych myśli. Przystępując do radiestezyjnych doświadczeń, musimy wyeliminować się z otoczenia. Bardzo często ruchy pendulum tłumaczone są drżeniem dłoni, ale bliższa obserwacja ten zarzut z pewnością obali. Ostatnio radiestezja zyskuje w świecie lekarskim coraz większą popularność. We Francji, w Holandii i RFN wielu dyplomowanych lekarzy dopomaga sobie w diagnozie użyciem pendulum. W Anglii powstał „Związek Lekarzy Radiestetów”, to znaczy lekarzy z uprawnieniami i dyplomami, stosujących pendulum w swojej praktyce. Istnieje także tak zwany „Psionic Medical Society”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „Związek Medycyny Nadnaturalnej” z periodykiem wychodzącym w Hindhead, Sur- rey.

czytaj więcej