Daily Archives 11/08/2015

Ćwiczenia nad odebraniem wiary w radiestezji cz. II

Połóżmy przed sobą na stole ołówek i umieśćmy nad nim nasze pendulum. Prawdopodobnie zacznie ono oscylować wzdłuż ołówka. Posuwajmy teraz pendulum wzdłuż ołówka aż do jego prawego końca. Tutaj prawdopodobnie wahadło zacznie się obracać. Wróćmy do lewego końca. Tutaj także pendulum zacznie się obracać, ale czy w tym samym kierunku? Zobaczymy.

czytaj więcej

RADIESTEZJA – CUDOTWÓRCZYNI CZ. III

Ładunek owej biodynamicznej energii wypełniającej nasz ludzki organizm spływa opuszkami palców, skoro więc chwycimy w palce koniuszek łańcuszka pendulum, to całe promieniowanie nasze skoncentruje się w owej kulce. Jeżeli teraz, dajmy na to, z ciężarkiem w dłoni będziemy mijali źródło podskórnej wody albo jakieś geologiczne złoża, to nasz ciężarek gwałtownie na to zareaguje. Pomiędzy naszym biomagnetycznym ładunkiem a podłożem nastąpi kontakt promieniotwórczy, krótkie spięcie, w wyniku którego pendulum nasze zacznie albo krążyć, albo kiwać się (oscylować). Reakcja pendulum na podłoże jest faktem niewątpliwym, sprawdzonym tysiące razy. Stwierdzone to zostało naocznie przez najbardziej zatwardziałych niedowiarków. Co tu dużo mówić. Zamiast drwiąco się uśmiechać, niech każdy z czytelników zawiesi w tej chwili na nitce ciężarek, najlepiej kulisty albo w kształcie stożka, w braku zaś takowego zwykłą obrączkę ślubną i usiadłszy spokojnie przy stole, oprze na nim łokieć z przygiętą kiścią dłoni, z której zwisa właśnie to pendulum (obrączka). Następnie któryś ze świadków niech podsunie pod ten ciężarek złotą monetę lub inny złoty albo srebrny przedmiot. Zresztą, może to być także kawał bursztynu albo bateryjka elektryczna. Nasze pendulum odczuje natychmiast niepokój, a ten z kolei przekształci się w krążenie lub oscylację. Być może, wystąpi to dopiero po kilku niewyraźnych i niezdecydowanych ruchach. Detale nie są w tej chwili ważne, chodzi nam bowiem o przekonanie każdego niewiernego Tomasza, że pendulum naprawdę reaguje na zmianę podłoża i to nie jest li tylko wynikiem nerwowego drżenia ręki. Jeszcze bardziej nas zainteresuje twierdzenie radiestezji, że każdy wycinek przestrzeni stanowi odrębną, indywidualną wartość, podlegającą swoistym prawom. Jeżeli nakreślimy na papierze trzy linie połączone w trójkąt, to od chwili zamknięcia ostatniej z tych linii wycinek pola staje się już ..osobowością” o charakterystycznej, własnej strukturze. Pendulum trzymane nad trójkątem nie chce wyjść poza jego obręb, wyczuwa się wyraźny opór, a gdy dosięgnie tej lub innej linii obwodowej, zaczyna balansować w jej wzdłużnym kierunku. Tak samo wygląda sprawa, jeśli chodzi o kwadrat lub inne geometryczne figury. Na tejże zasadzie radiestezja twierdzi, że każda fotografia nie jest tylko bezdusznym odbiciem zewnętrznych rysów fizycznego ciała, lecz przedstawia wszystkie wartości żywego pierwowzoru, z jego niedo- maganiami i jego stanem psychicznym. Dlatego radiesteta może za pomocą pendulum i fotografii stawiać diagnozę choroby, a nawet analizę charakteru. To samo dotyczy dokładnej mapy. Wprawny radiesteta nie potrzebuje jechać w teren, może on z powodzeniem prowadząc pendulum ponad mapą, określić źródła wody i złoża geologiczne, albo wykorzystując wskazujący palec dłoni lewej, prowadzić nim po mapie niby anteną, obserwując jednocześnie ruchy pendulum w dłoni prawej. Obowiązuje jeden tylko warunek: mapa ma być dokładna, to znaczy z uwzględnieniem opisu terenu – gdzie leży las, gdzie błota, a gdzie góry. Jednym słowem, nie może to być tylko prowizoryczny szkic z oznaczeniem dróg i granic. Takie odczytywanie promieniowania na odległość w języku fachowym radiestezji nazywamy tele- radiestezją. Rzeczywiście, gdyby nie pozytywne wyniki, stwierdzone podpisami godnych zaufania autorytetów, a nawet różnych władz komunalnych, należałoby te „cuda” odnieść do fantazji leżącej poza granicami wszelkiego prawdopodobieństwa. A jednak tak jest źródła wody, złoża rozmaitych rud, a nawet ciała ofiar wysokogórskich wspinaczek lub zbrodniczych przestępstw były znajdywane i dokładnie oznaczane tym właśnie „telepatycznym” sposobem radiestezji. Nie miejsce w tej książce na przekonywanie czytelnika o prawdzie wypowiadanych teorii, gdyż autorowi na tym nie zależy. Pozwolę sobie tylko na przedstawienie paru ciekawszych eksperymentów.

czytaj więcej

Jak wygląda procedura otrzymywania rozwojowych komórek organicznych?

Bierzemy oto ciężarną owcę na tydzień przed rozwiązaniem. Uderzeniem drewnianego młota w czoło głuszymy, po czym szybkim cięciem wyłuskujemy macicę, następnie rozcinamy ją i wyjmujemy płód. Wszystkie te czynności wykonujemy w warunkach ścisłej sterylizacji. Po każdym cięciu brzegi rany muszą być natychmiast zajodynowane, aby płód przy wyjściu nie ocierał się o skażone miejsca. Pierwsze doświadczenia prof. Niehensa odbywały się w zwykłych laboratoryjnych warunkach, z biegiem czasu jednak powstawały specjalnie do tego celu dostosowane apartamenty. Pośrodku dużego holu umieszczono oszkloną salę operacyjną, dokoła niej małe kabinki na kilkanaście łóżek. W chwili, gdy chirurg bierze skalpel w rękę, chorzy już gotowi czekają na zastrzyk. Skuteczność tych zabiegów w dyżej mierze zależna jest od świeżości preparatu, a wi.ęc od szybkości, z jaką on przebędzie przestrzeń: baran – laboratorium – pacjent. Prof. Niehens jako warunek stawiał, aby w momencie sekcji serce płodu trwało w pełnej akcji. Oczywiście, różnym pacjentom różne wstrzykuje się wyciągi. Dlatego ze wszech miar pożądane jest, aby kabiny dokoła były zajęte przez pacjentów z odmienną diagnozą, czyli przeznaczonych do innego leczenia. Sam preparat przygotowuje się w sposób następujący: skrawek gruczołu albo narządu kraje się na płatki o grubości 0,5 milimetra. Następnie przeciera się je i spłukuje płynem Ringera. Otrzymaną zawiesiną jak najszybciej napełnia się strzykawki. Zastrzyki wykonuje się, jak zwykle, w górną, zewnętrzną ćwierć pośladka. Po zastrzyku chorego obowiązuje jeszcze trzydniowy relaks w łóżku i przed upływem tygodnia nie wolno mu podróżować. Ze względu na wielorakość tematów nie możemy w tej książce poświęcić miejsca na przykłady z dziedziny Niehensowskiej kuracji ani przytoczyć tych wszystkich listów dziękczynnych starców i uleczonych „chroników”. Naprawdę metoda ta, chociaż kłopotliwa i bardzo droga, wygłąda ze wszech miar imponująco. Profesor Niehens gościł w swoich kuracyjnych apartamentach przeważnie milionerów amerykańskich, a nawet kilka głów koronowanych. Ostatnio rozpoczęła się już produkcja preparatów celularnych z terminem ważności do pół roku. One również nie należą do tanich, chociaż są dostępniejsze dla przeciętnych obywateli świata niż „luksusowa” bezpośrednia transfuzja z barana. Niestety, tkanki płodowe (placenty) nie mogą być przechowywane w zwykłych lodówkach. Tracą w nich nie tylko właściwości lecznicze, ale też stają się niebezpiecznie trujące. Należy je konserwować w temperaturze -70° do – 80°C. Preparat mu- si być odparowany i sproszkowany, następnie umieszczony w probówce hermetycznie zamkniętej. Otwiera się ampułkę tuż przed użyciem. Proszek wsypuje się bezpośrednio do strzykawki, zamyka się ją następnie tłokiem i wciąga 10 cm płynu Ringera.

czytaj więcej

Kunszt chińskiego masażysty

Właściwie cały kunszt chińskiego masażysty uwidacznia się w masażu dziecka. Tu dopiero manifestuje się w całej pełni delikatność manipulacyjna. Oczywiście, nie sposób tutaj opisać szczegółowo wszystkich zabiegów, połączonych jak w akupunkturze z nazewnictwem poszczególnych punktów. Po to, aby to wszystko zgłębić i zrozumieć, potrzebne są dokładne rysunki i wyjaśnienia. Tutaj pragnę tylko przedstawić w ogólnym zarysie, jak ta cała procedura wygląda. Otóż inaczej się podchodzi do masażu głowy, inaczej do tułowia, a inaczej do kończyn. Masażów dokonuje się całą dłonią, opuszkami palców oraz pięścią (tak zwane wałkowanie). A więc na przykład: celem zmniejszenia gorączki stajemy twarzą do pacjenta, ujmujemy z obu stron jego głowę, tak aby nasze kciuki leżały tuż nad brwiowym łukiem, po czym uciskając posuwamy je w kierunku skroni. Cofamy dłonie, zwalniając ucisk. Ten ruch powtarza się. Możemy rozpoczynać od wierzchołka nosa, wówczas taki masaż pomaga przy zawrotach głowy. Gdy położymy opuszki kciuków na skroniach i masujemy obrotowo w kierunku zegarowej wskazówki, zwiększymy poty, a także uspokoimy nerwy. Takiż rotacyjny masaż okolicy pępka wstrzyma biegunkę, a masaż wykonany nieco niżej, pomiędzy pępkiem a wzgórkiem łonowym, ułatwi oddawanie moczu. Ucisk opuszką palców z prawa na lewo w punktach In i Jang ( + ) przyniesie ulgę w bronchitowych dreszczach. I tak dalej… I tak dalej…

czytaj więcej