Daily Archives 11/23/2015

Leczenie barwami cz. III

Kolor zielony -jedzenie: wszystko, co zielone, ale dojrzałe. Choroby: nadciśnienie, choroby serca, owrzodzenia różnego typu, zwłaszcza narządów wewnętrznych, a także nowotwory. Usuwa newralgiczne bóle, zwłaszcza głowy, leczy niektóre choroby skórne (erisipelas).

czytaj więcej

Nasz świat socjalistyczny

Najciekawsze jest chyba to, że pozornie wygląda, jakby nasz świat socjalistyczny, odcięty od reszty świata tak zwaną żelazną kurtyną, opierający się na racjonalistycznym marksizmie, odcinał się od tych wszystkich mrzonkowo, nierealnie brzmiących, utopijnych prawie dociekań tymczasem tak nie jest. O tym mówi książka: Psychic Discoveries Behind the Iron Curtain, wydana ostatnio w Stanach Zjednoczonych Ameryki i zaraz, natychmiast powtórzona w czternastu innych krajach jako bestseller. Ona to właśnie, ta książka, wykazała światu, że nie kto inny, tylko radziecki fizjolog Leonid Wasiliew stwierdził, że: „[…] odkrycie energii biologicznej [prany – W. K.] posiadać będzie dla ludzkości taką wagę, jak odkrycie energii atomowej!” I oto drugie dziwo: Kongres Międzynarodowy Badań Psychotronicznych odbył się nie w jakimś tam… Chicago, Paryżu czy Londynie, tylko właśnie w socjalistycznej Pradze, z udziałem najliczniejszych uczonych radzieckich. Czym się oni na tym kongresie interesują? Nad czym debatują? Zgroza po prostu człeka ogarnia. Okulary się przeciera, oczom nie wierzy, czytając program: „Spostrzeganie poza- zmysłowe”, „Telepatia”, „Telekineza”, „Jasnowidztwo”, „Paragnozja”, jednym słowem same „herezje”, za które jeszcze niedawno świat ścisłej nauki wysyłał grzeszników na stos. Coś tu dzieje się niezwykłego. A to jest w tym wszystkim najdziwniejsze, że wynalazcą tych świetlnych bio- promieni był profesor ZSRR, Kirlian, przedstawiciel marksistowskiego, realistycznego świata. Poza pojęciem wschodnim świecącej prany, czyli aury, oraz zdefiniowanego już naukowo odkrycia ełektrofotografii Kirliana, należałoby w tym miejscu umieścić opis mnóstwa wizji i dociekań w tej dziedzinie, ciągnących się pokoleniami. Już Biblia podaje, że Mojżesz na górze Synaj dostrzegł „płonący las”, którego w rzeczywistości nie było (Exod. 3:2), a później widziano także świetlne aureole nad dwunastu apostołami w dzień Zielonych Świąt (Act. 2:3). Następnie przez długie wieki błąkała się po tawernach marynarskich świata legenda o jakowychś tajemniczych światłach św. Elma. Ukazywały się one nocami na krawędziach masztów, want okrętowych, wieżach kościelnych oraz szczytach drzew. Profesor Carey w roku 1963 rozszyfrował tę legendę, odnosząc ją bezwzględnie do wyładowań elektrycznych. Rzeczywiście, mieszkając czas dłuższy w rejonie pustynnym Afryki, stwierdzić mogłem naocznie w tak zwanej suchej porze niesamowite świetlne wyładowania z różnych zasłon, pościeli i rąk. Że były to zwykłe wyładowania odpowiadające ładunkowi elektrycznemu powietrza, świadczył fakt, iż nie można było wów- czas dotknąć metalowej rączki samochodu bez obawy elektrycznego wstrząsu.

czytaj więcej

Waleria Sikorzyna cz. III

Szkoda słów. Tych wszystkich wdzięczności listy nie wykażą. Posłuchajmy lepiej opowiadania samej pani Walerii o dokonaniu przez nią tego prawdziwego „cudu”.

czytaj więcej

Igłoterapia cz. II

Południk płuc – przy hipofunkcji daje dreszcze, utratę węchu, wydzielinę z nosa, lekki kaszel… Przy hiperfunkcji zaś – ciężar na piersi, duszność, ciężki kaszel z flegmą. Południk jelita grubego – przy hipofunkcji – zatwardzenie, suchość warg… Przy hiperfunkcji – sztywność i bóle w ramionach, zawroty głowy…

czytaj więcej

Biolodzy uniwersytetu w Yale (USA) i jego doświadczenia

Biolodzy uniwersytetu w Yale (USA) przeprowadzili wiele doświadczeń z jajkami kur, które ułożyli w szeregu, 10 cm jedno od drugiego, przed każdym jajem umieszczając mały magnes. Czas magnetyzowania był różny, od 30 minut do 5 godzin, po czym przeniesiono jaja do inkubatora. Normalnie powinny były wykluć się w 21 dni, tymczasem zauważono wielkie różnice. Z jaj magnetyzowanych przez pół godziny wykluwały się pisklęta o dwa dni wcześniej. Natomiast magnetyzowanie silniejsze (dłuższe) nie przyspieszało procesu. Wręcz przeciwnie, kurczęta przychodziły na świat słabsze i mniejsze. Ciekawy również efekt otrzymał dr Davis, umieszczając po urodzeniu piskląt w końcu tegoż inkubatora silny podkówkowy magnes. Natychmiast wszystkie kurczęta wbiegały pomiędzy ramiona magnesu, jakby szukając tam macierzyńskiego ciepła, po czym po 5-6 minutach uciekały w przeciwległy koniec skrzynki. Te i wiele innych doświadczeń doprowadziło w końcu do tak śmiałych wypowiedzi, jak np. wypowiedź dr. K. MacLeana – ginekologa z N.Y.: „Nowotwór nie może istnieć ani rozwijać się w silnych falach magnesu” (pismo „Fate” z lipca 1964 r.). Tenże dr K. MacLean stosuje u siebie specjalnie skonstruowany elektromagnetyczny aktywator w leczeniu „beznadziejnych” przypadków raka. Wyniki podobno są nadzwyczajne. On także stosuje magnetyzowanie powierzchni głowy jako niezawodny środek na porost i kolor włosów. W ostatnich czasach ma- gnetoterapię stosuje wielu lekarzy (zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych). Tak na przykład dr Howard D. Stangle z N.Y. w książce Magnet Dowsing, wydanej w Kalkucie, podaje przykłady całkowitego wyleczenia silnej niedomogi serca, a także zapalenia gruczołu krokowego. W innych artykułach i książkach na ten temat opisano świetne rezultaty w zastosowaniu magnesu we wszelkich bólach, łącznie z bólem zęba. Dr B. Bhattacharyya miał dobre wyniki w leczeniu magnesem dolegliwości reumatycznych, a dr D.N. Ramchandran (Indie) ma na swoim koncie kilka przypadków uleczonego poliomyelitu.

czytaj więcej