Daily Archives 12/10/2015

Czesław Klimuszko – opis

Powtarzam, takich i tym podobnych przykładów można przytaczać bez liku i bez końca, ale cóż z tego, ludziom nauki nie wystarczą one za dowód. Potrzebne są protokoły licznych autorytetów, a tych przecież w danej chwili nie było.

czytaj więcej

Hipnoza kryminalna cz. III

Na podstawie tych i innych prawdziwych przypadków, w których zbrodniarz okazał się jedynie ofiarą, a nie rzeczywistym zbrodniarzem, zaczęto eksperymentować, wywołując sztucznie rozmaite kolizje z prawem. Tak na przykład lekarz wojskowy dr Watkins opublikował swoje bardzo ciekawe spostrzeżenia w „Journal of Abnormal and Social Psychology” (London, Vol. XLII: 1947 r.). Wezwał on mianowicie któregoś dnia kaprala X, cieszącego się nieskazitelną opinią prawego i dzielnego żołnierza, aby spróbować wydobyć od niego drogą hipnozy jakieś tajne informacje. Kapral został uśpiony i otrzymał tak zwane pohipnotyczne zlecenie, polegające na tym, iż każdorazowo, gdy hipnotyzer wręczy mu żółty ołówek, on zapadnie w głęboki sen. Po rozbudzeniu się nastąpiła poniższa rozmowa:

czytaj więcej

Łożysko płodowe i jego rola

Stosunkowo niedawno świat lekarski zwrócił uwagę na rolę, jaką odgrywa w rozwoju żywego organizmu placenta, czyli łożysko płodowe. Musi ono zawierać w sobie jakieś właściwości nadzwyczajne, skoro przez 9 miesięcy w nim się koncentruje cała siła odżywcza i wytwórcza nowo powstającego tworu. Najnowsze badania laboratoryjne wykazały, że placenta właściwie jest multihormonowym gruczołem, wydzielającym wszystkie substancje, jakich płód potrzebuje do swojego rozwoju. Placenta także wydziela samodzielnie antybakteryjne czynniki, chroniące płód przed zakażeniem. Placenta przeciwdziała wszelkim szkodliwym dla zdrowia czynnikom, ale tylko tym, które normalnie występują w naturze. Funkcjonalność placenty nie jest przygotowana i dostosowana do zwalczania trucizn wytwarzanych sztucznie przez przemysł, takich jak narkotyki, alkohol, nikotyna. Tych elementów nie mogła przewidzieć pierwotna matka – natura w chwili tworzenia. Te więc czynniki, trafiając w okresie ciąży do krwi matki, nie są zatrzymywane przez mądre skądinąd sito placenty i przechodzą do krwi płodu. Po raz pierwszy użyto placenty jako środka leczniczego w wypadku chirurgii urazowej w Italii. Przekonano się, że tkanka placenty wszczepiona bezpośrednio w ciało chorego, bez względu na jej umiejscowienie, znakomicie goi rany. Zaczęto eksperymentować, wkładając kawałki placenty w nie gojące się przetoki ropne skutek był fenomenalny. Wkrótce przemysł farmaceutyczny wprowadził zastrzyki z wyciągu placenty. Zauważono pod ich wpływem wzmożoną akcję regeneracyjną tkanki. Zastrzyki te, stosowane podskórnie, pobudzają martwe komórki, jednym słowem działają odmładzająco. Kuracja taka zyskała wzięcie w geriatrii. Dr J.S. stosuje ją szeroko.

czytaj więcej

Skład naszego ciała

Jak wiemy, ciało nasze składa się przede wszystkim z wodoru i tlenu, stanowi to 88,5%. Węgiel i azot dopełniają wartości do 99,4%. Dotąd nie ustalono jeszcze na pewno, które ze znanych nam dzisiaj pierwiastków wchodzą w skład żywego organizmu i które są absolutnie do egzystencji niezbędne. Jedno należy stwierdzić, że prócz wodoru, węgla, tlenu i azotu na całą resztę naszego budulca przypada tylko 0,6%. Wyszukiwaniem tych nieznanych pierwiastków zajmuje się Narodowy Instytut Zdrowia w Kalifornii (National Institute of Health in California), duszą zaś tego Instytutu jest profesor Klaus Schwarz. Studia nad tym problemem wymagają precyzyjnej i kosztownej aparatury, dlatego nie każdy instytut biologii może sobie na to pozwolić. Te składniki naszego organizmu, stanowiące 0,6%, nazywamy „śladowymi”, jako że ich istnienie można stwierdzić jedynie śladem. My tu rozpatrzymy parę z nich, ostatnio odkrytych. Tak na przykład selen, pomimo znikomej ilości, odgrywa zdaje się olbrzymią i ważną rolę w przeciwdziałaniu zmianom degeneracyjnym wątroby, a także w zaniku mięśni. Dość dla przykładu powiedzieć, że jedna tylko cząstka selenu dodana do 10 milionów części pokarmu szczura wykazującego degenerację wątroby momentalnie powstrzymu- je stan patologiczny, przywracając normę. Także wiadome jest, że do prawidłowego uzębienia, zwłaszcza do mineralizacji zębów, niezbędny jest fluor i wanad, w proporcji 1 na milion. Do prawidłowego wzrostu potrzebna jest cyna w ilości 2 części na milion.

czytaj więcej

Leczenie barwami

Podziwiamy tęczę słoneczną, przyglądamy się odbiciu kryształu, nie zdając sobie sprawy z ogromu mądrości, jaką otwiera przed nami ta siedmiokolorowa księga. Nie zastanawiamy się, co znaczą te barwy w naszym życiu, jaki może być ich wpływ. Tymczasem każda z tych barw inaczej oddziałuje, inne ma przeznaczenie. Tyle lat już minęło od powstania ludzkości, a ta wielka, niebosiężna księga, rozkładana po każdym deszczu niby staroegipski papirus, leży dotąd nie odczytana, oczekując swojego Champolliona. Cóż za potęga zawarta jest w tych tęczowych promieniach słońca, skoro one właśnie powołują i one utrzymują przy życiu cały wegetatywny świat. W latach ostatnich skonstruowano, jak wiemy, wiele motorów poruszanych jedynie energią słonecznego naświetlenia, do nich przecie należy słynny Łunochod księżycowy. Te same promienie utrzymują nas przy życiu, a skoro ich tęczowa księga tak szczerze i otwarcie od wieków nam ukazuje siedem swoich barw, w nich musimy szukać przede wszystkim zróżnicowanych wpływów na otoczenie. Baczna obserwacja i skrupulatna analiza doprowadzi nas do rewelacyjnych odkryć. Tych odkryć dokonało już wielu ludzi na Zachodzie, a wśród nich kilku dyplomowanych doktorów medycyny. Okazuje się, że umiejętnym zadziałaniem barw na pewne określone organy ludzkie możemy je i,łrzymywać w równowadze, a nawet leczyć. Jaką drogą? Jaką metodą? Rzecz skomplikowana. Cztery drogi prowadzą do tego:

czytaj więcej

Punkty refleksu

Akupunktura w życiu codziennym sprawia jednak wiele kłopotów, wymaga bowiem nie tylko przygotowania odpowiednich igieł i sterylizacji, ale przede wszystkim bardzo dokładnej znajomości anatomii, punktów nakłucia i mechaniki zabiegów. Dlatego pewnie umysł niektórych naukowców poszedł w kierunku uproszczenia tej akcji leczniczej, czyli zastąpienia precyzyjnych nakłuć zwyczajnym uciskiem palca lub skoncentrowanym masażem kolistym. Takie właśnie porady praktyczne można znaleźć w podręczniku dr. medycyny Rogera Daleta, wydanym w Paryżu. W książce tej, napisanej na podstawie wieloletnich obserwacji i doświadczeń, autor podaje bogatą listę punktów uciskowych,

czytaj więcej

Staropolskie bańki do odmładzania odumarłych tkanek

Pierwotnie, oczywiście, nie były to ślicznie wydmuchane ze szkła szklaneczki, tylko po prostu ostre koniuszki rogów renifera czy kozła. Dziś w świecie cywilizacji, a więc i w medycynie nowoczesnej, metoda stawiania baniek do tego stopnia już zanikła, że angielski autor książki Alternative Medicine, Donald Law, nigdy o niej nie słyszał i ze zdumieniem oglądał pięknie rzeźbione rożki reniferów w północnej Karelii, dowiadując się od miejscowych ludzi, że stosowane one były i są do dzisiaj skuteczne w leczeniu zapalenia płuc, a także bólów głowy czy zębów, nadmiernego ciśnienia krwi, wszelkich owrzodzeń i tym podobnych dolegliwości. Mr Law przypisuje te dziwy jedynie Finom, podczas gdy w szpitalnictwie angielskim bańki, aczkolwiek mniej popularne niż u nas w Polsce, są doskonale znane i czasami zalecane przez ortodoksyjnych lekarzy. Bańki, jak wszyscy wiemy, bywają „suche”, czyli bez nacięcia skóry, i „mokre” z jej nacięciem. Mister Law podaje jako kuriozum, że podobno gdzieś na zapadłych wysepkach greckich bańki takie są spotykane. Niech wolno mi będzie w tym miejscu z szacunkiem pochylić głowę przed tą może „zacofaną”, ale jakże skuteczną metodą lecznictwa. W Finlandii ponoć bańki są często stosowane w saunach, wygląda to wielce prawdopodobnie i logicznie. Wyobrazić sobie łatwo, jak tam one skutecznie „naciągają”.

czytaj więcej