Daily Archives 12/13/2015

Kamienie lecznicze

Największymi propagatorami leczniczych kamieni byli gnostycy egipscy, a każdy kamień wiązał się u nich z prognozą gwiazd. Dobre zdrowie zależało od dobrej woli nieba. Zresztą żaden faraon i żaden król europejski nie ruszali na wyprawę wojenną bez uprzedniej porady astrologa, ba! najlżejszą nawet niedyspozycję tłumaczono sobie złą lub dobrą aurą. Tak było w starożytności, średniowieczu i później. Nauka nowoczesna odwróciła się od tych „przesądów”, a w każdym razie niepewnych i nie dowiedzionych prawd. Chociaż i dzisiaj lekarz chiński, stosując akupunkturę, spogląda na wyroki gwiazd. Medycyna zachodnia jednak, przejmując tę przedziwną metodę, z uśmiechem sceptycznym odrzuciła jej „zabobonną” podbudowę. Wpływ kamieni szlachetnych na zdrowie jesteśmy skłonni traktować jako fantazje. Kwitujemy to wszystko lekceważącym wzruszeniem ramion. A tymczasem… tymczasem dowiadujemy się oto rewelacyjnych, niespodziewanych na ten temat historii. Socjologowie angielscy naszego XX wieku: Joe Cooper i Allan Smithers wpadli na pomysł, aby wynotować z informatora „Who is Who” daty urodzenia aż 35 000 ludzi o rozmaitych zawodach: 16 000 wojskowych, 2300 pisarzy, 1618 muzyków, 1000 lekarzy itd. Ku swemu zdumieniu socjologowie ci stwierdzili, że większość zawodowych wojskowych urodziła się latem albo jesienią, podczas gdy lekarze na początku lata, aktorzy zaś i pisarze pod koniec lata. Tej prawidłowości nie zauważono już w stosunku do innych zawodów, takich jak: księża, sportowcy, poeci, tłumacze. Przeprowadzając dalej swoje badania, socjologowie angielscy porównywali osiągnięte przez siebie rezultaty z prognozami astrologów. Porównanie wykazało rewelacyjne podobieństwo. Okazało się, że według astrologicznych wskazówek żołnierze zawodowi rodzą się pod znakiem Lwa i Skorpiona, czyli właśnie późnym latem lub jesienią. Wiadomo też, że starożytni Egipcjanie rekrutowali żołnierzy spośród mężczyzn urodzonych wyłącznie pod tymi właśnie znakami. Prócz najnowszych odkryć Coopera i Smithersa przypomnieć tutaj warto dociekania francuskiego statystyka Michela Gauquelina, który od 20 lat studiuje związek, jaki według niego zachodzi pomiędzy godziną urodzin a pozycją planet na niebie. Twierdzi on, na przykład, że olbrzymia większość sławnych lekarzy i w ogóle uczonych rodzi się wówczas, gdy Mars zbliża się do Ziemi. Gauąuelin z całą stanowczością utrzymuje, że wybór zawodu uzależniony jest od zodiakalnych znaków. A więc sucha, bezstronna statystyka nowych czasów zaczyna płatać figla i mąci nasze racjonalne wyobrażenia. Świat się do góry nogami przewraca, biedny człowiek przestaje wiedzieć, w co ma ostatecznie wierzyć.

czytaj więcej

AKUPUNKTURA CZ. II

Przystępując do obiektywnego referowania owej staro- chińskiej filozofii, z której oczywiście początek wzięła i akupunktura, musimy zacząć od In i Jang – dwóch zasadniczych biegunów życia, znanych zresztą i z innych filozofii świata (Ormuzd-Aryman). Jang – to pierwiastek dobra, szczęścia, światła – uosobienie raju i nieba. Przeciwstawia się on złu, czyli ciemności i materializmowi ziemi. Odwieczna walka tych wrogich sobie a przeciwstawnych elementów wymaga zachowania równowagi i ta równowaga właśnie, ten wymagany bilans stanowi o zdrowiu.

czytaj więcej

Waleria Sikorzyna

Jakże inaczej wyglądały lecznicze seanse naszej sławnej psychicznej uzdrawiaczki, Walerii Sikorzyny. O niej warto pomówić dłużej, gdyż zasłużyła na to swoim życiem i sercem. Wielu przychodziło do niej nie dla leczenia okreso- wej choroby, tylko dla podniesienia ducha, rozwiązania problemu, ukojenia tęsknoty czy chandry. Taka była bowiem atmosfera tego domu. Życzliwość wyglądała z każdego kąta. Pani Waleria nie brała ani grosza, chociaż nie wiedziała nigdy, czy na obiad wystarczy. Ostatnio z tym było już lepiej, bo dzieci dorosły, a mąż był wielce troskliwy. Gdyby nie oni, kto wie, z czego by pani Waleria żyła. Ale nigdy nie myślała o tym. Tak jej nakazał kochany profesor Świtkowski, prezes Towarzystwa Metapsychicznego we Lwowie.

czytaj więcej

Wpływ kamieni na lecznictwo

Na zakończenie naszej gawędy o kamieniach warto może poświęcić słów parę ich królowi, bożyszczu kobiet – diamentowi. Dziwne się wydaje, ale prawdą jest, że żadne czary ani przesądy do tego kamienia nie przylgnęły. Nie leczy on żadnej choroby, jest samolubnym egoistą, snobem, indywidualistą. Podobno jedynie, tak mówi legenda, zanurzony w truciźnie, neutralizuje i unieszkodliwia takową. Może tak jest. Na wszelki wypadek, jako lekarz, wolę najpierw przepłukać pacjentowi żołądek.

czytaj więcej