BARWY OCZU I DUSZY

Chyba przekonał nas pierwszy rozdział tej książki, że wszystko, co się dzieje w żywym organizmie, jest ze sobą przedziwnie sprzęgnięte i wzajemnie doskonale poinformowane. Jedna komórka wie o drugiej i na każdej z nich odbija się, niby na kliszy fotograficznej, całokształt pracy organizmu. Gdybyśmy posiadali precyzyjny aparat do odczytywania tych zapisków, niepotrzebne byłyby laboratoryjne badania dla postawienia trafnej diagnozy. Obraz życia jednej takiej komórki odtworzyłby nam wierny obraz pracy całego organizmu. Każde najmniejsze bowiem uchybienie w jakimś narządzie odbija się natychmiast w tym jakimś notatniku komórki. Chińczyk-akupunkturzysta wyczuwa zachorowania wątroby czy też śledziony zwykłym badaniem swoich sześciu czy dwunastu pulsów, pani Eunice Ingham odczytuje choroby dotykiem stóp, a radiesteta czyni to samo ruchem wahadła nad dłonią. Istne czary, w które można wierzyć, ale prawda w postaci zdumiewających rezultatów wypływa na wierzch i nie da się podważyć zarzutem oszustwa.

Oto przedstawiam jeszcze jeuen dowód wielkiej mądrości wszechświata: oko. Narząd najbardziej autonomiczny. Tajemnicza, samostanowiąca komórka fotograficzna. Znamy jej anatomię. Wiemy, że jest w niej siatkówka i tęczówka. Wiemy, że istnieją oczy piwne i obojętne: pigment! Ot, zwykły sobie pigment. A skąd te rozmaite kreski i punkciki, te obwódki mętne lub klarowne? Skąd te różnice i dlaczego? Na te pytania medycyna nasza odpowiada słowem: „pigment”. Tymczasem istnieje od dawna specyficzna metoda diagnostyczna polegająca na badaniu tęczówki oka. Wielu lekarzy przyswoiło już sobie tę metodę i stosuje ją w praktyce. Niepotrzebne są im słuchawki ani opukiwania klatki piersiowej palcami, ani nawet chemiczne analizy moczu lub krwi. Oni, patrząc tylko w oczy pacjenta, widzą wszystkie zaszłe w nim przemiany.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>