Biomagnetyzm

Analogicznie do powyższych cech fizycznych, ułożonych wg znaków zodiakalnych, możemy usystematyzować cechy psychiczne, uzdolnienia i predyspozycje, a także cechy ujemne. Stąd zapewne pochodzą powiedzenia: „Typ spod ciemnej gwiazdy”, „Urodzony pod szczęśliwą gwiazdą”. Słusznie się mówi, że w każdym przysłowiu zawarta jest mądrość.

Miesiące należy liczyć księżycowo, to znaczy: od dwudziestego dnia danego miesiąca do dwudziestego dnia miesiąca następnego. Zastanówmy się, czym jest tak zwany biomagnetyzm, czyli popularnie mówiąc nakładanie rąk, leczenie pasażami palców nad ciałem pacjenta, kuracja znana od wieków, a będąca domeną tak zwanych znachorów. Oficjalnie odwracaliśmy się od niej z pogardą, szukając w niej ratunku jedynie w cichości, w tajemnicy i bez świadków. A dzisiaj? Znowu Kongres Praski. Konferencja ludzi uczonych. Cóż oni na ten temat powiedzą? Wstępuje oto na katedre nie kto inny, tylko znowu przedstawiciel ZSRR – dr Kriworo- tow. Z referatu jego dowiadujemy się, że metoda tych bio- magnetycznych masaży wielokrotnie już była naukowo badana, szczególnie na Filipinach, gdzie czarownicy miejscowi ruchem dłoni nad chorym zdolni są usunąć najbardziej groźne niedomagania, nawet takie, które uznano przedtem za nieuleczalne. Ci czarownicy stosują „zamawianie”, którego pozytywne efekty zostały także komisyjnie stwierdzone. I czymże my, Polacy, różnimy się od Filipińczyków, wszakże nic u nas tak „skutecznie” nie leczy róży jak zamawianie, a jęczmień na oku ginie ponoć natychmiast od jednego dotyku przedmuchanej ślubnej obrączki. Teraz po referatach tych wszystkich luminarzy międzynarodowej nauki, ujętych w nową gałąź nauki: paratronikę, inaczej patrzymy na świat i jego dziwne przejawy. Nie ma już dla nas cudów. Zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, że nasz mózg dzisiaj nie pracuje na wszystkich obrotach, jest jeszcze w powijakach. Ktoś stwierdził przecież, że tylko 4% jego możliwości wykorzystujemy normalnie. Cała reszta to przyszłość! A więc czegóż się można jeszcze po nim spodziewać? Profesor Samajłow twierdzi, że te właśnie nie wykorzystane zasoby naszej mózgowej energii w momentach szczególnie silnego emocjonalnego napięcia potrafią dokonać rzeczy nieprzewidzianych i nie wytłumaczonych żadną logiką. (Tu właśnie przypomina się ów marynarz zlatujący z wysokiego pokładu na skrzydłach emocjonalnego ładunku wściekłości.) Za dowód też może posłużyć wątła dziewczynka, która pod wpływem hipnozy podnosi ciężar, jakiego by nie udźwignął nasz Baszanowski. Właśnie problemami wykorzystania tych zalegających w nas 96% możliwości mózgowych zajmuje się dziś paratronika. Do niej należą działy: telepatia, sugestia, hipnoza, sen, psychokineza, bioplazma, bioprądy, radiestezja i radionika, jednym słowem – wszystko, co zdolny jest wyprodukować człowiek w pojęciu uniwersalnym. Postarajmy się chociaż część tych zjawisk rozpatrzyć.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>