Hipnoza kryminalna cz. II

Wyżej opisany wypadek podaję ściśle według książki Simona Edmundsa, wydanej w Londynie w 1961 roku, pod tytułem Hypnotism and Supernormal. A przepisując to, przypomniałem sobie nieco podobny wypadek, jaki zdarzył się mnie w Wilnie, kiedy jako młody lekarz odbywałem staż w szpitalu św. Jakuba. Jedna z pacjentek mego starszego kolegi, dr. W.K., ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego, nagle i niespodziewanie „zmarła”. Będąc na dyżurze, przerażony odpowiedzialnością, sprowadziłem natychmiast aż trzech konsultantów, którzy jednogłośnie potwierdzili śmierć. Zapalono więc gromnice i siostry szpitalne zaczęły modlitwy za umarłych. Po godzinie wrócił z miasta dr W.K., a dowiedziawszy się o wypadku, stanął u wezgłowia łóżka i tubalnym głosem zawołał:

„Pani Kozłowska! Nie dziwaczyć! Natychmiast wstać! Nie robić mi tu awantur!”. Na ten głos „zmarła” odwróciła się na bok i przykryła wstydliwie twarz kocem. Stąd chyba prosty wniosek, że i ze śmiercią nawet można płatać figle, chociaż to chyba autosugestia, nie autohipnoza, a nawet po prostu histeria.

Aby jeszcze dobitniej i wyraźniej udokumentować możliwości zaistnienia przestępstw pod wpływem hipnozy, przytoczę tu jeszcze jeden wielce charakterystyczny i typowy przykład. Oto pewien młody nauczyciel objął pierwszą swoją posadę w małym prowincjonalnym miasteczku Turyngii. Ożenił się. Odziedziczył po ojcu dom i zdawało mu się, że nic nie stoi na drodze do pełnego szczęścia. Według późniejszej oceny znanego psychologa, dr. med. Kronera, nauczyciel ten był człowiekiem o wysokiej kulturze, a przy tym delikatnym i wrażliwym. Delikatność ta właśnie stała się zapewne przyczyną wszystkich następnych kłopotów. Ocenił ją należycie najbliższy sąsiad, znany w świecie przestępczym, wielokrotny mieszkaniec więzień, gbur pozbawiony wszelkich skrupułów. Młody nauczyciel trafił wkrótce pod wpływ jego hipnozy. W stanie hipnotycznym zaczął wykonywać rozmaite zlecenia. Okradał sklepy i osoby prywatne, oddając cały łup owemu złoczyńcy. W końcu podpalił swój własny dom w celu podjęcia wysokiej asekuracji. Te jego przestępcze wyczyny trwały dobrych kilka lat, aż na którejś takiej kradzieży został wreszcie przyłapany. Bliskie sąsiedztwo znanego złodzieja wzbudziło podejrzenia i skłoniło policję do zaproszenia psychologa, dr. Kronera, na psychologiczną konsultację. Po dłuższej izolacji nauczyciel zaczął przypominać sobie fakty z przeszłości i tą drogą wszystko się stopniowo wyjaśniło.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>