Leczenie muzyką

Każdy temperament wymaga swoistego rytmu i swoistej melodii. Podczas gdy stary, sterany życiem człowiek pragnie melodii kojącej nerwy, młody, budzący się do życia, rozwijający się organizm krzyczy całym swoim jestestwem. Pragnie bohaterstwa i wyróżnienia w walce o płeć odmienną. Dąży do manifestu zwycięstwa. Taki wymaga podświadomie rytmu gwałtownego, melodii porywającej i głośnej. I tutaj największą rolę odgrywają regulaminem objęte, regularne lekcje gry na jakimś wybranym instrumencie. Żaden narzucony obowiązek nie przychodzi tak łatwo i nie jest przyswajany z takim zrozumieniem jak nauka muzyki. Muzyka zniewala buntujące się charaktery. Bardzo często profesor Steiner łączy grę na instrumencie ze śpiewem, co podobno zwiększa koncentrację i wyrabia siłę woli. Opanowanie techniki instrumentu albo śpiewu automatycznie potęguje koncentrację. Muzykę nazywają bezsłownym językiem: potrafi ona nieraz więcej powiedzieć od słów. Dr Steiner twierdzi, że muzyką można wykryć najzawilsze, najtrudniejsze anomalia psychiczne, czego nie potrafią dokonać żadne laboratoryjne czy kliniczne metody diagnostyczne.

Nie tylko w leczeniu dzieci muzyką uzyskano dobre wyniki. Wszystkie choroby o podłożu psychonerwicowym poddają się znakomicie tego rodzaju kuracjom, najlepsze zaś rezultaty osiąga się w leczeniu histerii. Najlepiej w takich wypadkach dobrać choremu odpowiedni instrument i niech się uczy grać na nim. Kurowaniem dorosłych zajmuje się właśnie siostra znanego amerykańskiego skrzypka, Yehudi Menuhina. Jako pianistka, organizuje koncerty w szpitalach psychiatrycznych, twierdząc, że jest to najkrótsza droga do ich chorych umysłów. Kończąc tych parę słów o muzyce, zauważmy, że dziedzina ta zawiera w sobie mnóstwo jeszcze nie wykorzystanych możliwości, których poznanie doprowadzi nas do zgłębienia muzyki kosmosu.

W Anglii w niektórych szpitalach psychiatrycznych wprowadzono koncerty takim szpitalem jest Horton, Epsom, Surrey, gdzie stwierdzono znakomite rezultaty w leczeniu. Muzyka znosiła napięcie nerwowe i rozpraszała gnębiące problemy. A w Cambridge, Massachussets USA, pewien dentysta oświadczył, że wyrwał bezboleśnie setkę zębów, stosując jako znieczulenie jedynie muzykę. W bostońskim szpitalu przeprowadzają porody przy dźwiękach muzyki. Na uniwersytecie w Michigan zaobserwowano, że gra na harfie sprzyja leczeniu wszelkich bólów o podłożu histerycznym, a głos skrzypiec usuwa migrenę. Zresztą ta dziedzina jeszcze wciąż leży odłogiem i oczekuje rewelacyjnych osiągnięć.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>