Likwidacja farmy w okolicy Lindi

Nie sądzę, aby stygmaty świętych inne miały podłoże, nie sądzę, ażeby jogowie hinduscy inną siłą unosili się w powietrze jest to ta sama kondensacja ślepej wiary albo koncentracja woli, co stanowi często synonim. Oczywiście zjawiska te dzisiaj wyglądają bajkowo i nieprawdopodobnie, ba – nawet mało poważnie, ale nie upoważnia to nas do sarkazmu.

A teraz parę przykładów z autopsji. Przyjaciel mój, Szim- mi, likwidował farmę w okolicy Lindi (Tanzania) i w związku z tym miał duży skład mebli i różnych rupieci. Któregoś dnia nadbiegł wielce zaaferowany dozorca z meldunkiem, że pomiędzy skrzynie zakradł się jadowity wąż i nie pozwala wejść do pomieszczenia. Przyjaciel mój wziął strzelbę i skierował się do drzwi, aby je otworzyć. W tym momencie dozorca ukląkł przed nim i składając dłonie błagał, aby tych drzwi nie otwierał i węża nie zabijał, bo to nie jest zwykły sobie wąż, tylko jego pradziadek tak mu powiedział czarodziej, a on wie najlepiej. W momencie, gdy się węża zabije, on, dozorca, jego potomek, musi umrzeć. Przyjaciel mój, Szimmi, wytłumaczył nonsens tych czarodziejskich przepowiedni i otworzywszy drzwi składu, zastrzelił węża. W odpowiedzi na to dozorca zapakował swoje manatki w węzełek, pożegnał się i porzuciwszy pracę, odszedł do swojej wsi. Nazajutrz przyszło zawiadomienie o jego nagłej śmierci.

Przykład drugi. Podczas mojej pracy w charakterze epidemiologa w Ghanie przybiegł do mnie któregoś dnia jeden z najlepszych i najbardziej edukowanych sanitariuszy i popielaty ze wzruszenia, drżąc na całym ciele, błagał o natychmiastowe zwolnienie na trzy dni, gdyż musi udać się do swojej wsi na rodzinny zjazd. Na próżno tłumaczyłem, że urlop mu się nie należy i ryzykuje utratą posady. Nic nie pomogło. Okazało się, że zjazdu tego domagał się duch zmarłego wuja, grożąc, że uśmierci tego, kto się w oznaczonym czasie nie zjawi. Tym razem życzeniu wuja stało się zadość i nikt nie zmarł, ale sanitariusz, sądząc z jego wyglądu, nie przeżyłby na pewno mojej odmowy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>