MAGNETYZM

Nad zagadnieniem „siły życiowej” zastanawiali się nie tylko Hindusi. Pracowało nad tym wiele europejskich i amerykańskich autorytetów, ale za ojca tych dociekań należy chyba uznać austriackiego lekarza, Franciszka Antoniego Mesmera (1734-1815), chociaż wówczas, kiedy z ust jego padły dziwne słowa o jakimś „magnetyzmie zwierzęcym” i „hipnotyzmie”, powstało wzburzenie i na wieść o niebywałych wyczynach tego człowieka rząd Francji zwołał specjalną komisję wielkich i mądrych rzeczoznawców, która z miej- ca zignorowała wszelkie przedstawione jej dowody tych niebezpiecznych nowinek i bez najmniejszych wahań i skrupułów wydała wyrok potępiający, nazywając Mesmera szarlatanem. Jeden z członków tej komisji, słynny amerykański wynalazca z dziedziny elektrotechniki, Benjamin Franklin, oświadczył publicznie: „Czego nie można dotknąć, powąchać lub zobaczyć okiem, to po prostu nie istnieje”.

Dzisiaj pomimo elektryczności, radioaktywności, komputerów, radarów, bomb atomowych, stosunek świata naukowego do zjawisk „para”, zwłaszcza u nas w Polsce, niewiele się zmienił od owych franklinowskich czasów. Nazbyt uparcie pragniemy wszystko wąchać. Zbytnio liczymy na nasze bardzo ograniczone zmysły. W dalszym ciągu zbyt łatwo i pochopnie operujemy słowami: „blaga, oszustwo, histeria…”. Niechże mi wolno będzie w tym miejscu nazwać tych panów pseudouczonych zarozumialcami. Do zarozumialców również należy zaliczyć te wielkie autorytety wiedzy technicznej, które na posiedzeniu Akademii Francuskiej, wysłuchawszy kiedyś pierwszego elektrycznego fonografu, orzekli bez wahania, że Tomasz Edison nie jest wynalazcą, lecz… brzuchomówcą. Jakąż kompromitacją dla uczonych staje się ów zarzut szalbierstwa mesmerowego wobec istnienia dzisiaj Angielskiego Związku Leczenia Hipnozą (British Society of Medical Hypnotism) albo Związku Klinicznego Leczenia Hipnozą (Society of Clinical and Medical Hypnosis) w Stanach Zjednoczonych. Jak wyglądają ci mędrcy w świetle najnowocześniejszych odkryć? Bądźmy więc i my ostrożni z wypowiadaniem swoich opinii o świecie pozazmysłowym, aby się nie narazić w bliskiej już chyba przyszłości na zarzut ignorancji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>