Metoda metalolecznictwa

Pierwszym człowiekiem, który zastosował w lecznictwie żelazną namagnetyzowaną płytkę, był astrolog XVI wieku, Aurelius Theophrast Bombast von Hohenheim, zwany popularnie Paracelsus – Szwajcar z pochodzenia. W dwieście lat po nim Francuz dr Pomme zastosował w lecznictwie wanny z miedzi. Potrafił on w nich moczyć swoich pacjentów aż do dwustu godzin. Podobny, chociaż mniejszy efekt dawały wanny cynowe.

Na początku XIX wieku Francja wprowadziła metodę metalolecznictwa na szeroką skalę. Polegała ona przede wszystkim na łączeniu dwóch metali celem wytworzenia magnetoelektrycznych, galwanicznych prądów. Niejaki M.J. Cloquett przekazał przyszłym pokoleniom długą listę lekarzy francuskich, stosujących te metody w najprzeróżniejszych przypadkach chorobowych aż do… cholery włącznie. Ba! Nawet władze oficjalne przy likwidacji grasującej wówczas epidemii cholery zaleciły metaloterapię. Prasa węgierska i niemiecka ogłaszały raz po raz wspaniałe rezultaty leczenia cholery oraz innych ciężkich zaburzeń żołądkowych drogą zawieszania na piersi pacjenta dużych metalowych blach.

W roku 1849 w pewnym miasteczku nad górną Marną dr Richard podczas panującej tam okropnej epidemii natknął się na dwóch mężczyzn wijących się w bólach cholerycznych. Nie mając żadnych leków pod ręką, kazał pozbierać z okolicznych domów miedziane garnki, po czym przykładał je kolejno do brzuchów pacjentów. Skutek okazał się piorunujący. Chorzy wyzdrowieli, a sława o tym wypadku utwierdziła jeszcze wiarę w metaloterapię. Odtąd masowo produkowano miedziane płytki przeciwko cholerze.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>