Metoda postępowania przy akupunkturze

Usiąść prostopadle do wyciągniętych nóg pacjenta. Odsunąć od siebie wszelkie troski i niepokoje, nawet przestać myśleć o korzystnym wyniku rozpoczynających się zabiegów. Jednym słowem, lekarz (matka lub ojciec chorego) winien doprowadzić siebie do stanu relaksu psychicznego. Unikać ruchów nerwowych i pośpiesznych.

Zaczynać masaż od wewnętrznej strony palucha. Zwłaszcza długo i troskliwie masować oba rogi paznokcia (dolny i górny). Później powoli posuwamy się ku dołowi wewnętrzną stroną łuku stopy. Docieramy do pięty i mocno ją „miętosimy”. Należy pamiętać, że zabieg rozpoczynamy od nogi prawej. Zabieg trwa pół godziny, po czym, po odpoczynku, masujemy nogę lewą.

Gdy masażysta odczuje fizyczne lub psychiczne zmęczenie (senność), winien przerwać zabiegi i strzepnąć dłonie w kierunku ziemi, tak jakby chciał zrzucić z nich jakieś ciężkie bransolety lub pierścienie. Po dobrej chwili wracamy do masażu. Taki normalny masaż łuku wewnętrznego stopy (od palucha do pięty i z powrotem) ma trwać pół godziny. Następnie bierzemy się do nogi lewej, także na pół godziny. Masaż obu stóp ma być powtarzany regularnie co tydzień. Taka kuracja, zwana przez dr. St. Johna przedporodową, winna trwać miesiącami, a nawet latami. Masażysta winien prowadzić dokładny dziennik zmian, jakie zauważył u pacjenta. Ważna jest obserwacja wyrazu twarzy, wygładzenie skóry, a zwłaszcza wyraz i blask oczu. żywość mimiki, udział w życiu itd. Ważne też są rucny pacjenta, ich opanowanie i synchronizacja.

Aczkolwiek kuracja może nasuwać pewne wątpliwości, nie traćmy nadziei musimy wierzyć w doświadczenie dr. Johna, który poza własną córeczką osiągnął podobno mnóstwo pozytywnych rezultatów, a skoro nie mamy innych możliwości, miejmy cierpliwość i wiarę. Miałem okazję rozmawiać z matką niedorozwiniętego chłopca – pacjenta dr. Johna. Po stosowaniu tych metod przez z górą rok twierdziła, że spostrzega wyraźne zmiany w zachowaniu się syna i wierzy głęboko w dalszy postęp. Powtarzam, zabieg nie jest ani kosztowny, ani kłopotliwy, więc warto spróbować.

Akupunktura wprowadza w nasz europejski świat rewelacyjną sensację. Automatycznie i na ślepo przejmujemy efekty jej tysiącletnich dociekań. Wkłuwamy igiełki, nie dowierzając samym sobie. Dziwimy się milcząc, gdyż rumieńce wstydu wykwitają na naszych policzkach. Zdajemy sobie sprawę, że dzieje się tu rzecz jakaś przedziwna i strąca nas ona z piedestału nabytej wiedzy. Poddajmy się więc kojącym nerwy masażom Chińczyka.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>