Ogólny metabolizm

W ogólnym metabolizmie olbrzymią rolę odgrywa prawidłowy wzajemny stosunek tych śladowych pierwiastków. Na przykład miedź funkcjonuje tylko w symbiozie z żelazem, natomiast ta sama miedź z cynkiem działają antago- nistyczne. Nadmiar cynku absorbuje miedź i odwrotnie. Ta właśnie wielokierunkowa i wielce skomplikowana wzajemna zależność rozmaitych pierwiastków wywołuje u nas niepokój. Po prostu, przy układaniu właściwej diety czujemy się dzisiaj jak zabłąkani w tropikalnej dżungli, tyle tu nie wykrytych, nie zbadanych jeszcze dziedzin. W każdym razie im dalej, tym większej nabieramy pewności, że ograniczenie lecznictwa do 12 związków soli nieorganicznych chyba nie powinno wystarczyć. Na temat ważnej roli pierwiastków śladowych w ostatnich czasach powstała bogata literatura. Z tych pierwiastków na plan pierwszy zaczął się wybijać kobalt, przeważnie: chlorek kobaltowy. Zaczęło się to od leczenia bydła chorego na cherlactwo nagminne. Bardzo ciekawe obserwacje w tej dziedzinie poczynił u nas doktor weterynarii S. Podbielski w Jeleniogórskiem. Zjawił się on w tamtej okolicy natychmiast po ustaniu walk z hitlerowską nawałą, czyli w roku 1945. Zastał kraj ogołocony. Pola leżały odłogiem od lat. Porosły bujną trawą. Mimo tej na pozór tak ponętnej paszy krowy i barany zapadały masowo na cherlactwo, tylko konie jakoś hodowały się bez defektów. Dr Podbielski pobierał próbki paszy i wysyłał je do laboratorium na badanie, a tymczasem leczył swoich czworonożnych pacjentów witaminą BI2. Analiza paszy wykazała wkrótce zupełny brak soli kobaltowych, a wszakże witamina B12 zawiera 4% tej soli. Więc może dlatego pomagała? Dr Podbielski spreparował własnoręcznie homeopatyczny roztwór kobaltu i zaczął nim poić bydło. Sukces nie- bywały. Bydło nabierało apetytu i przybierało na wadze. Wówczas dr Podbielski zdecydował wypróbować kobalt na ludziach, gdyż zauważył takież cherlacze objawy u miejscowych wieśniaków. Ponieważ jednak literatura specjalistyczna ostrzegała wyraźnie przed używaniem kobaltu jako silnej trucizny, dr Podbielski postanowił wypróbować ten lek na sobie. Zastosowane „śladowe”, czyli homeopatyczne dawki nie tylko nie zaszkodziły, ale wręcz przeciwnie, dr Podbielski poczuł się jakby odmłodzony, pełen wigoru i siły. To go ośmieliło do zastosowania leku choremu dziecku z objawami nieuzasadnionego cherlactwa. Już po kilku dawkach pacjent zaczął się poprawiać, zwycięstwo kobaltu nie budziło wątpliwości. Odtąd dr Podbielski stosuje tę sól w roztworze na szeroką skalę i zawsze z wielkim powodzeniem. Ostatnio rozpoczęto laboratoryjne badania nad leczniczym działaniem kobaltu w przypadkach nowotworów. Chore myszy wykazują sbką poprawę. Jeszcze ten problem nie został definitywnie rozpracowany. Opinie są zróżnicowane. Tak na przykład: specjalista wojewódzki do spraw onkologii we Wrocławiu stwierdził, że roztwory kobaltu, podawane jako mikroelementy, nie są zdolne do likwidowania procesów nowotworowych i jako środek prze- ciwnowotworowy nie mają wartości. Tymczasem praktyka wskazuje coś innego. Wielu chorych z definitywnie stwierdzonym nowotworem zostało uleczonych, w każdym razie proces został wstrzymany. Prace badawcze na ten temat prowadzi u nas wspólnie z dr. Podbielskim dr S. Grabiec w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Rezultaty prób z solami kobaltu są jak najbardziej pozytywne, a sprawa ta chyba jest pilna i ważna, skoro w samych tylko USA statystyka wykazuje 300 000 zgonów rocznie na nowotwory. Bardzo ciekawą opinię w tej sprawie wyraża dr med. Stefan Łyko (dyrektor szpitala w Wy- rozębach) w liście adresowanym do doktora Podbielskiego. Podaję tu jedynie interesujące nas wyjątki: „[…] serdecznie dziękuję za przysłany mi lek […] dzięki niemu paradentoza, na którą choruję od dwóch lat, nie czyni postępów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>