Wpływ kamieni na lecznictwo

Na zakończenie naszej gawędy o kamieniach warto może poświęcić słów parę ich królowi, bożyszczu kobiet – diamentowi. Dziwne się wydaje, ale prawdą jest, że żadne czary ani przesądy do tego kamienia nie przylgnęły. Nie leczy on żadnej choroby, jest samolubnym egoistą, snobem, indywidualistą. Podobno jedynie, tak mówi legenda, zanurzony w truciźnie, neutralizuje i unieszkodliwia takową. Może tak jest. Na wszelki wypadek, jako lekarz, wolę najpierw przepłukać pacjentowi żołądek.

Pierwotny diament traci przy szlifie dwie trzecie swojej wagi. Tak na przykład słynny i najstarszy wiekiem Koh- -i-Noor waży! pierwotnie 787,5 karata, czyli około 158 g, a po ostatecznym szlifie pozostało z niego tylko 122,75 karata, czyli około 25 g.

Każdy z wielkich diamentów ma oczywiście swoje imię, tak więc znamy diamenty: Nizan, Regent, Sauci, Pigott, Orłów, Moon, Hope, Agra, Cullinan, no i największy z nich, Excelsior o wadze pierwotnej około kilograma, a po szlifie około 363 karatów (karat = 200 mig).

Mówiąc o wpływie kamieni na lecznictwo, nie możemy pominąć milczeniem tak zwanych pseudokamieni, czyli kamieni pochodzenia organicznego. Dotychczas omówiliśmy tylko perłę, pozostał jeszcze nasz bursztyn, no i koral. Bursztyn powstał z żywicy drzew szpilkowych przedpotopowych z okolic Bałtyku. Rodził się on w okresie trzeciorzędu, to znaczy minimum 20 000 000 lat temu (bagatela!). Stanowczo zbyt mało mamy szacunku dla tych żółtych okruchów, które podnosimy z piasku na plażach Gdańska czy Sopotu. Bursztyn miał zawsze opinię znakomitego leku, a i dziś jeszcze wielu lekarzy stosuje go przy wielu schorzeniach. Podawany jest zazwyczaj w proszku z miodem. Podobno szczególnie pomaga przy bólach reumatycznych, a także bólu głowy i zębów. Także znakomicie koaguluje krew cieknącą z rany. Prócz tego zawsze i wszędzie służył jako amulet przeciwko złemu oku. Najpopularniejszy jest wśród Arabów pustyni, którzy zawieszają go w formie dużego breloka na szyi wielbłądów.

Korale używane przez nas w postaci ozdób, a także i lekarstw, są z gatunku Coralium rubrum, występującego najobficiej przy Wyspach Japońskich. Lecznicze działanie korala jest tak wszechstronne i tak indywidualne, że lepiej zostawmy to badaniom przyszłości.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>