Jak wygląda proces hipnotyzowania?

U wprawnego hipnotyzera sen pacjenta następuje po czterech lub pięciu minutach. Oczywiście, zależy to od siły sugestywnej. Przy użyciu kuli przemówienie różni się jedynie w słowach. Tryb postępowania jest ten sam. Mówimy wtedy w sposób następujący:

„Trzymam kulę przed panem. Proszę patrzeć uporczywie w sam jej środek. Słyszy pan mój głos. Proszę rozluźnić mięśnie. Leży pan zupełnie bezwładnie jak worek. Patrząc w kulę i słuchając mego głosu, czuje pan, jak ciało jego całkowicie się rozluźnia. Zstępuje na pana senność. Proszę mnie słuchać: na mięśnie pana przychodzi niebywała ociężałość. Już pan nie może ruszyć ani stopą, ani dłonią. Są one jakby przyklejone do materaca. Całe ciało przyklejone, ciężkie, bezwładne… bezwładne. Już pan nie widzi kuli, bo powieki opadły, są jakby nalane ołowiem. Panu się nie chce otworzyć powiek. Są jakby sklejone. Pan usypia… Już śpi!”

Jeżeli pacjent nie zamknął jeszcze oczu, lecz oddycha rytmicznie i spokojnie, można pomóc mu zasklepić powieki palcami, jak się to robi nieboszczykom. Czasem można zasugerować choremu jakąś określoną liczbę, przy której ma zasnąć. Liczyć należy monotonnie i równomiernie. Oporniejszemu pacjentowi można dopomóc, wodząc przed jego oczami dłonią od góry do dołu i odwrotnie. Najlepszą zaś próbą stanu somnambulicznego w hipnozie jest podniesienie mu ramienia i opuszczenie go luzem. Gdy ręka opada bezwładnie, to znak, że pacjent usnął.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>