Wysokowoltażowe fotografowanie

Wysokowoltażowe fotografowanie stosowane już było przez wielu eksperymentatorów w USA, Francji, CSRS i Rosji, ale naukowe uzasadnienie dali im dopiero W. Kir- lian, W. Adamenko i W. Iniuszin z ZSRR. Powinno nas szczególnie zainteresować, że właściwym odkrywcą elektrograficznej fotografii z elektrycznych emanacji był Polak, Jakub Jodko-Narkiewicz, który wystawiał swoje rewelacyjne zdjęcia na ekspozycji Rosyjskiego Towarzystwa Techników w roku 1898!

Więc jakoś jednak te sprawy dadzą się pogodzić. W ZSRR rozpoczęły się dociekania. Aparatura Kirliana wykazuje psychofotogramy, to znaczy – świetlne promienie wydzielane przez skórę. Ich nasilenie i barwa zależą od stanu fizycznego i psychicznego pacjenta. Strach ma jeden kolor, a złość inny. Człowiek zmęczony nie jest w stanie promieniować normalnie, tylko wydziela drobne, ledwie dostrzegalne plamki. Tenże aparat Kirliana wykaże wpływ dodatni lub szkodliwy leków i trucizn, wg kierunku i siły promieni. (Czyliż to nie owa prana starodawnych hinduskich Wed? Przyznajmy, że jest w tym pewna analogia.)

Jeden z trzech wymienionych odkrywców i pracowników naukowych, a mianowicie: Iniuszin, z pełnią cywilnej odwagi podaje, że bioplazma fotografowana przez elektro- filmy jest bardzo podobna (jeżeli nie identyczna) do aury jogów. Dziś z każdym dniem przybywa doświadczeń, a wszystkie one zbliżają nas do tego właśnie twierdzenia. Już nie ulega wątpliwości, że każdy przedmiot na takiej elektro- kliszy wykazuje dokoła swojej krawędzi „koronę” świetlną i żadne zewnętrzne czynniki, takie jak ogrzewanie lub zamrażanie, nie wpływają na jej konsystencję. Inaczej zupełnie dzieje się z żywym liściem zerwanym z drzewa. Jego pierwotna, zdrowa i błękitnawa aura wyraźnie gaśnie w miarę usychania liścia. Mało tego. Liść zdrowy raniony igłą daje na zdjęciu szkarłatną plamę, jakby krwawił. Jeszcze ciekawszego odkrycia dokonali wymienieni radzieccy badacze, odrywając od liścia kawałek i fotografując ten liść na nowo. Jak się okazało, oderwany ubytek pozostawił na kliszy swój wyraźny cień z dokładnym rysunkiem wszystkich żyłek. Ten dziwny fantom nazwany został „bioplazmą”. Bardzo ciekawe obserwacje porobiono z odcisków palców człowieka na takiejże elektrokliszy. Okazało się, że świetlista aura zmienia się zależnie od stanu fizycznego i psychicznego badanego pacjenta. Alkohol, narkotyki, hipnoza, głęboka medytacja wpływają na powiększenie widma dokoła opuszki palca i jego rozjaśnienie, a podczas napięcia nerwowego, gniewu lub egzaltacji aura zanika, przybierając ciemne barwy czerwonego wina. Podobno niektórzy adepci szkól psychologicznych, jak na przykład jogowie, potrafią nasilać lub osłabiać promieniotwórczość swoich palców. Ludzie obdarzeni siłą uzdrawiania, czyli tak zwani z angielska healerzy, podczas akcji tracą swoją aurę świetlną, natomiast ich pacjenci w tymże czasie uzyskują na kliszy fotograficznej silniejsze i szersze obrzeżenia. Stąd oczywisty wniosek o zdolności przerzucania energii z jednego osobnika na drugiego. Ostatnio Kirlian przeprowadzi! mnóstwo badań dotyczących różnych punktów nakłucia w akupunkturze. W tym celu chory bierze w rękę jedną elektrodę, a lekarz drugą elektrodą w kształcie pręcika dotyka określonych miejsc. Prąd wysokonapięciowy przechodzi przez amplifi- kator, którego wskazówka rozróżnia stany chorobowe od normalnych. Tak więc drogą realistycznych badań dochodzimy z wolna do stwierdzenia tych wszystkich zjawisk, o których jeszcze tak niedawno mówiliśmy z sarkazmem. Aura objawiła się nam niespodzianie w postaci mgławicowej, błękitnej otoczki dokoła postaci amerykańskiego kosmonauty Pete Conrada, kiedy zjawił się on na Księżycu. Tłumaczono to najpierw pyłem księżycowym, ale czemu ten pył nie chciał się ukazać dokoła martwej rakiety? Nie wstydźmy się i tej naszej niewiary w istnienie aury. A więc coraz bardziej zbiliżamy się do wschodnich rozumowań?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>