Zielnik leczniczy

Najstarszy podręcznik ziołolecznictwa pochodzi z Indii, wiek jego, jak zresztą wszystkich świętych ksiąg Wed, jest nieokreślony. Sri Dhanwantari, autor Ayur- Wedy, był lekarzem bogów. Ayu znaczy życie, a więc Ayur- Węda jest to po prostu… księga życia. Propagowane przez nią lecznictwo, to przede wszystkim hinduska filozofia. Bywają trzy rodzaje chorób: fizyczne, psychiczne i z wypadku. Lekarstwa także trzy: rośliny, kamienie i rytuały. Najłatwiejsze, oczywiście, do rozpoznania i diagnozy są korzonki lub liście kształtu naszych narządów, jak np.: wątrobnik, miodunka plamista (płucne ziele), monocotyledon, którego kłącza imitują męskie jądra, a więc dobre są w leczeniu gruczołu krokowego oraz impotencji. Dicotyledon, łudząco przypominający macicę, stosuje się w chorobach kobiecych. Drzewo sandałowe kolorem przypomina krew, a więc pomaga w zaburzeniach krążenia. Szafran jest żółty, dobry przy żółtaczce.

Niestety, nie wszystkie rośliny kształtem swoim pomagają w wyborze kuracji. Do innych potrzebna jest wiedza i doświadczenie. Ojcem racjonalnego ziołolecznictwa jest chyba Hipokra- tes (460-377 r. p.n.e.), a po nim Galen (130-200). Później długo, długo nic, aż wreszcie zjawia się dzieło pisane przez Paracelsusa (1493-1541). Ten ostatni uwzględnia już i minerały.

Chyba pierwszym opracowanym zielnikiem leczniczym jest lista leków sporządzonych do powszechnego użytku z rozkazu króla Henryka VIII (rok 1518). Z tej listy korzysta przede wszystkim wieś, wytworzyła się cała „kasta” ziołolcczników.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>